„Projekt niespełnienia”, czyli „Pusty las” Moniki Sznajderman

Odkąd pamiętam, lubiłam jesień. Ale tak naprawdę polubiłam ją w Czarnem. Górale porzucali nasze doliny, odchodzili ze swoimi psami, owcami, ze swoim pokrzykiwaniem i zapachem dymu. Rzeczy wracały na swoje miejsca, tak jakby to były ich miejsca najpierwotniejsze. (...)...

Krok w dojrzałość, czyli „Lato Adeli” i „Nikt nas nie upomni”

Historia mojej miłości do tworów Agnieszki Wolny-Hamkało przeznaczonych dla pozornie młodszego czytelnika zaczyna się słowami: To będzie historia o dziewczynce, która o północy pytała: czy jest południe? Czy jest lato? Oraz najlepiej zjadała kamienie i często mówiła:...

Esencja poezji – nominowani do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej

Trudno uwierzyć, że minął już rok i 9 czerwca podczas Festiwalu Miłosza zostanie przyznana po raz siódmy Nagroda im. Wisławy Szymborskiej. Mija kolejny rok, a słowa wypowiedziane podczas zeszłorocznej laudacji wciąż są aktualne. Mianowicie, że w tych prozaicznych,...

„Perforacja smutku”, czyli „Mama mordercy” i proza Idy Linde

Wierzę, że pewne książki przychodzą do nas wtedy, gdy my jesteśmy na nie w końcu gotowi. Ida Linde krążyła wokół mnie aż zakupiłam "Jeśli o tobie zapomnę, stanę się kimś innym". To nie tylko niewielka pojemność jej książek sprawia, że łatwo przepada się w jej...

Nowości na regale – maj 2019

Zacznę od końca kwietnia, kiedy to w Wydawnictwie LOKATOR ukazała się nowa powieść jednej z moich ukochanych szwedzkich pisarek. Jej władza nad słowami, jej w nich oszczędność, poetycka proza trafnie uderzają w czułe struny. Jestem w trakcie lektury i mogę zapewnić...

Weekend Księgarń Kameralnych – rozkład jazdy

Kolektyw Księgarzy Kameralnych nie próżnuje i po raz czwarty organizuje w całej Polsce Weekend Księgarń Kameralnych z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich. To okazja nie tylko do licznych spotkań z autorami i wydarzeń około książkowych będącymi dowodem na...

Przeciw spustoszeniu, czyli „Domy bezdomne”

Domy zawsze miały dla mnie ludzkie cechy. Straszyły, rozbawiały, rozczulały, zachwycały bądź odpychały. Lekturę "Domów bezdomnych" przyjęłam z otwartymi ramionami. Swój dom nazywam patchworkowym. I mówię, że ma dostojne piegi starości na swojej elewacji jak Morgan...

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar